czwartek, 14 listopada 2013

One apple a day keeps the doctor away



U nas ostatnio na tapetę powrócił Julian Tuwim. Idzie Grześ przez wieś…i tak dalej i tak dalej. Worek z Grzesiem mógłby być , ale już na torbę dla małej Oli bardziej pasuje koszyczek z jabłek. Ech jeszcze wspomnę z rozrzewnieniem Grzesia jak kiedyś dzieci będą nam puszczać na dobranoc Ramsteina :-)






poniedziałek, 11 listopada 2013

czwartek, 7 listopada 2013

Nutki

Torba na nuty, dla małej dziewczynki która bardziej niż grać lubi psocić do spółki ze swoim kotem Mruczysławem :-)









niedziela, 3 listopada 2013

Krasnal na uwięźi

No i jeszcze taki plecak. Właściwie w głównej mierze zaprojektowany przez mojego syna. W fazie malowania wozu strażackiego na kartce papieru, stwierdził : "mama no co ty, drabina musi być o taaaaka duża" ...proszę bardzo, ale przecież drabina musi się wysuwać z jakiegoś powodu.Historia ma swój dalszy ciąg w realu. Ostatnio jadąc samochodem zauważyliśmy wyjeżdżający wóz strażacki na sygnale, mój syn skwitował bez wahania : "na pewno jadą po krasnala" :-)






czwartek, 31 października 2013

Gąski gąski do domu ...

Plecako-worek typu marynarskiego, czyli dno torby uszyte z koła. Jest bardzo pojemny i nieprzemakalny dzieki ortalionowej podszewce. Przyda się na basen


Mały miłośnik motoryzacji


Prezent dla Kuby. Plecak uszyty z dżinsu, bawełniana podszewka z kieszonką na suwak, regulowane rączki
 4 letni Kuba podobno rozpoznaje już wszystkie marki samochodów, ciekawe czy rozpozna i ten :-)